Tak, wiem, znowu niedzielne wybieganie nie pykło. Ale co zrobić, znalazło się za to miejsce dla kilku ciekawych treningów. Poniedziałek W końcu udało się pobiec w poniedziałek! Czekałem, aż A.Czytaj dalej
Kategoria: pamiętnik
Tydzień 12 – 18 czerwca…
…czyli jak wrócić do treningu po chorobie i antybiotyku. Wbrew pozorom, nie jest to ekstremalnie trudne. W moim przypadku 10-dniowa kuracja antybiotykowa w większości przebiegła na „urlopie”. Rekonwalescencja naprawdę sprawniejCzytaj dalej
Tydzień 29 maja – 4 czerwca
Czyli plan się rozkręca… Poniedziałek Pustka. Nic. Null. Nada. Wtorek Sumienie powiedziało: Skoro wczoraj miałeś pobiec 5, a nie pobiegłeś nic, dziś musisz. No i super. Dzisiejsze 8 plus wczorajszeCzytaj dalej
Tydzień 22 – 25 maja
Miało być super. Wyszło jak zazwyczaj, czyli życie zweryfikowało moje sny o potędze. A zaczęło się już w poniedziałek… Poniedziałek Miało być rozbieganie na 5km, było nic. Superowy początek wielkiegoCzytaj dalej