Dobra, zaczął się 2018. Warszawa tonie w smogu, zima sprawia wrażenie jakby w ogóle jej nie zależało (i dobrze), a gdzieś na Gocławiu kroją się wielkie plany 🙂
Autor: tomek
2017…
Kończymy powoli rok 2017. Biegowo to dla mnie najlepszy rok ever. Rok, w którym spełniłem swoje do niedawna skrywane marzenie o ukończeniu maratonu. Rok z życiówkami na dystansach od 5Czytaj dalej
Po sezonie, czyli co dalej?
To nie będzie jeszcze podsumowanie sezonu. Chyba. Rzecz ma się następująco: z początkiem października i świetnym (jak na mnie, oczywiście) wynikiem na Biegnij Warszawo, spojrzałem na progres, rezultaty i kalendarz.Czytaj dalej
Pierwsze bieganie po M, czy zamknięcie sezonu?
Biegnij Warszawo 2017 …czyli pierwsze cokolwiek po maratonie. Jeśli nie widzisz żadnego dziennika treningowego w tygodniu następującym po moim starcie w maratonie, to nie pomyłka 🙂 Od niedzieli nie zrobiłemCzytaj dalej
Test ostateczny, fanfary i niezdrowa sportowa złość, czyli 39. PZU Maraton Warszawski
Po fajnym okresie samozadowolenia towarzyszącego startowi w BMW Półmaratonie Praskim nadszedł w końcu sądny dzień. Okres treningu przed maratonem opiszę przy okazji, ale póki cokolwiek pamiętam z samego maratonu… Czytaj dalej
BMW Półmaraton Praski 2017
Sobota, wieczór, drugi września 2017. Gdzieś z tyłu głowy mam myśl, że zostały trzy tygodnie do maratonu. Wypieram to ze świadomości. Startem sezonu stał się dzisiejszy półmaraton. Od rana mamCzytaj dalej
Podsumowanie tygodnia 14 – 20 sierpnia
Kolejny tydzień sierpnia… Do startów coraz bliżej, a ja mam coraz więcej wątpliwości, czy w ogóle to wszystko się uda. Szczęśliwie kryzys motywacji już za mną, kosztował mnie _tylko_ 10Czytaj dalej
Podsumowanie tygodnia 7 – 13 lipca
Pewnie zastanawiacie się czemu po drodze nie ma podsumowania pierwszego tygodnia sierpnia… To było dziwne. Upał. W pracy straszne ciśnienie i stres. Normalnie stres można zwalczyć bieganiem (lub używkami ;)),Czytaj dalej
Tydzień 24 – 30 lipca
To będzie jeden wielki wyrzut sumienia. Zamiast czterech do sześciu treningów zrobiłem trzy. Może i fajne to były treningi, może nawet nie żal ominiętych krótkich biegów z poniedziałku i środy,Czytaj dalej
Tydzień 17 – 23 lipca
Poniedziałek Zupełnie typowo, wróciłem sobie z pracy biegiem. Fajnie, miała być piątka i była, tempo 5:15, całkiem całkiem. Ledwo zdążyłem 🙂 Chyba coś ze mną nie tak, bo trening mimo,Czytaj dalej